(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
UPS do pieca CO
Yozwig
2009-10-16 18:34:14 UTC
Witam

W mojej miejscowości zdarzają się długie awarie sieci
anergetycznej a moja sytuacja zmusza mnie do pozostawienia
dzieci samych w domu (już prawie nastolatki ;) ) gdy
w kotłowni pali się piec węglowy. Instalacja nie działa
grawitacyjnie, więc gdy z braku prądu stanie pompa temperatura
rośnie i byłoby "bum", gdybym zawiadomiony przez dzieci
nie wracał "na piskaczach" do domu.

Zastosowałem UPS komputerowy (bo taki miałem w domu),
typu "500" i daje radę mimo poboru około 150W przez CO
zdecydowanie za krótko. Miałem też nowy akumulator
samochodowy 12V 34Ah i podpiąłem go usuwając oryginalny
12V 7Ah i pewnie już nadwątlony przez czas. Teraz UPS
działa podtrzymująco przez jakieś 3h. Powstaje jednak
pytanie:

-Czy UPS zdoła naładować duży akumulator samochodowy?
W sumie zamiast inwestować 400zł w "przetwornice do
pieców CO", które działają dokładnie tak jak ja podłączyłem
a nie zawierają akumulatora, mógłbym dokupić większy
akumulator. Np. 60Ah, czy dwie 45-tki...

-A może podpiąć je z prostownikiem samochodowym w gniazdku?
Jak wróci napięcie sieci, to będzie ładował i UPS i prostownik
(a właściwie silniejsze źródło), można tak?

Będę wdzięczny za sugestie (i inne rozwiązania tematu).
--
Yozwig
Tomasz Wójtowicz
2009-10-16 19:20:00 UTC
Post by Yozwig
Będę wdzięczny za sugestie (i inne rozwiązania tematu).
Kup najtańszy generator - 2 suwowy, benzynowy. Ustaw go obok domu, albo
w kotłowni i rura na zewnątrz. W domu chyba będzie ktoś, kto go odpali w
razie zaniku zasilania.
Yozwig
2009-10-16 19:26:27 UTC
Post by Yozwig
Będę wdzięczny za sugestie (i inne rozwiązania tematu).
Kup najtańszy generator - 2 suwowy, benzynowy. Ustaw go obok domu, albo w
kotłowni i rura na zewnątrz. W domu chyba będzie ktoś, kto go odpali w
razie zaniku zasilania.
W sumie też tak myślałem, ale niestety odpalać
musialbym ja (czyli przyjeżdżać). Ciężko taką
sprawę powierzyć 8mio letniemu chłopcu, czy
12to letniej dziewczynce. W końcu wiąze się
to też z przełączeniem zasilania kotłowni...

Zatem myślę, że generator trzeba by kupić,
ale UPS z akumulatorami samochodowymi musi
być do czasu gdy przyjadę...

Może jeszcze jakieś sugestie?
--
Yozwig
Jaroslaw Berezowski
2009-10-16 21:18:33 UTC
Post by Yozwig
Może jeszcze jakieś sugestie?
Przejrzenie historii grupy z ostatnich 3 miesiecy? Temat co i rusz.
--
Jaroslaw "jaros" Berezowski
Konop
2009-10-16 21:53:57 UTC
Post by Yozwig
W mojej miejscowości zdarzają się długie awarie sieci
anergetycznej a moja sytuacja zmusza mnie do pozostawienia
dzieci samych w domu (już prawie nastolatki ;) ) gdy
w kotłowni pali się piec węglowy. Instalacja nie działa
grawitacyjnie, więc gdy z braku prądu stanie pompa temperatura
rośnie i byłoby "bum", gdybym zawiadomiony przez dzieci
nie wracał "na piskaczach" do domu.
Mam takie pytanie... czy to NORMALNE, że przy braku zasilania piec się
nie wyłącza?? Nie znam się na tym za bardzo, wiem, że piec węglowy to
się nie wyłącza elektrozaworem, ale mimo wszystko.... co robisz, jak
wyjeżdżasz na tydzień w zimie?? Zostawiasz dom bez ogrzewania (jeśli
piec bez podajnika, to zapewne tak ;P)... a co, jeśli prądu zabraknie w
nocy?? :/... Co zrobisz za parę lat, jak dzieci trochę podrosną i zaczną
same wychodzić z domu - awaria będzie mogła się zdarzyć, gdy w domu
będzie pusto i co... bum?? Moim zdaniem takie rozwiązanie gwarantuje, że
prędzej czy później będzie BUM... ale nie wiem, może to taki standard ;)...

Rozwiązanie z UPSem na pewno poprawia nieco sytuację, ale też jej nie
rozwiązuje... strach pomyśleć, co by było, gdyby ten UPS strzelił i na
jego wyjściu nie miałbyś w ogóle zasilania... albo gdyby zepsuła się owa
pompa.............

Może poszukaj jak tu udoskonalić swój system ogrzewania??...

Pozdrawiam
Konop
Zubaj
2009-10-17 07:07:31 UTC
Mo¿e poszukaj jak tu udoskonaliæ swój system ogrzewania??...
Sugerujesz zeby kolega rozwalil sciany i podlogi, wypierniczyl cala
instalacje
CO bo pewnie ma miedziana lub pex i zrobil porzadna stalowa grawitacyjna :-)

Pozdrawiam:
Zubaj
J.F.
2009-10-17 08:26:19 UTC
Post by Zubaj
Post by Konop
Może poszukaj jak tu udoskonalić swój system ogrzewania??...
Sugerujesz zeby kolega rozwalil sciany i podlogi, wypierniczyl cala
instalacje
CO bo pewnie ma miedziana lub pex i zrobil porzadna stalowa grawitacyjna :-)
Moze wystarczy dodac jeden pionowy grzejnik ?

Albo .. hm, awaryjny uklad wtrysku dwutlenku wegla ? :-)

J.
DJ
2009-10-17 10:24:18 UTC
Post by J.F.
Post by Konop
Może poszukaj jak tu udoskonalić swój system ogrzewania??...
Sugerujesz zeby kolega rozwalil sciany i podlogi, wypierniczyl cala instalacje
CO bo pewnie ma miedziana lub pex i zrobil porzadna stalowa grawitacyjna :-)
Moze wystarczy dodac jeden pionowy grzejnik ?
Albo .. hm, awaryjny uklad wtrysku dwutlenku wegla ? :-)
Oj... nie jestem pewien czy to dobry pomysł. C+CO2->2CO
Może lepiej azotu?

Zawsze można nauczyć dzieciaki jak zgasić w kotle... Zasypać popiołem,
zamknąć powietrze, itd. Choć może trochę jeszcze za młode.
--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu
Jaroslaw Berezowski
2009-10-17 11:18:34 UTC
Post by J.F.
Albo .. hm, awaryjny uklad wtrysku dwutlenku wegla ? :-)
Najprosciej wstawic duzy bufor.
--
Jaroslaw "jaros" Berezowski
Konop
2009-10-17 11:52:09 UTC
Post by DJ
Oj... nie jestem pewien czy to dobry pomysł. C+CO2->2CO
Może lepiej azotu?
Zawsze można nauczyć dzieciaki jak zgasić w kotle... Zasypać popiołem,
zamknąć powietrze, itd. Choć może trochę jeszcze za młode.
A odcięcie dopływu tlenu nie spowoduje powstania czadu?? :).. CO2 z
atmosfery plus ze spalania i potem reakcja jak napisałeś ;)... tyle
tylko, że jeśli przez "wtryskiwanie CO2" rozumieć można użycie gaśnicy
śniegowej, to metoda z wtryskiwaniem będzie dodatkowo chłodzić
skutecznie palenisko i przyspieszy gaszenie, o tyle odcięcie powietrza
niekoniecznie....

Pozdrawiam
Konop
Konop
2009-10-17 11:57:27 UTC
Post by Zubaj
Sugerujesz zeby kolega rozwalil sciany i podlogi, wypierniczyl cala
instalacje
CO bo pewnie ma miedziana lub pex i zrobil porzadna stalowa grawitacyjna :-)
No właśnie nic nie sugeruję, bo się na tym nie znam... nie wiem, jakie
są metody zapobiegania tego typu zjawiskom... być może nie powinno się
stosować kotłów węglowych do instalacji nie grawitacyjnych, tylko dać
jakiś gazowy czy coś...
Ja po prostu uważam, że wszystkie takie rozwiązania, w których jedna
pospolita awaria pociąga za sobą kolejne, poważne, to proszenie się o
nieszczęście... Proponuję - wmontuj w sufit nad swoje łóżko duży
elektromagnes, taki, żeby trzymał w powietrzu metalową lampę, podłóż pod
niego tę lampę i kładź się codziennie spać z nadzieją, że prądu w nocy
nie odłączą ;)... chciałbyś tak?? Ja nie ;)...

Pozdrawiam
Konop
DJ
2009-10-17 12:07:06 UTC
Post by Konop
Post by DJ
Oj... nie jestem pewien czy to dobry pomysł. C+CO2->2CO
Może lepiej azotu?
Zawsze można nauczyć dzieciaki jak zgasić w kotle... Zasypać popiołem,
zamknąć powietrze, itd. Choć może trochę jeszcze za młode.
A odcięcie dopływu tlenu
Powietrza. Jest dosyć sporo rozcieńczony azotem.
Post by Konop
nie spowoduje powstania czadu?? :)..
Zasadniczo on tam powstaje cały czas i bez przerwy ;) Najważniejsze
żeby nie za dużo się wydostało do pomieszczenia.
Post by Konop
rozumieć można użycie gaśnicy śniegowej, to metoda z wtryskiwaniem
będzie dodatkowo chłodzić
No ja bym fazy ciekłej nie dawał. Ryzyko pęknięcia elementów kotła.
Podobnie jak z "polewaniem wodą".
Post by Konop
skutecznie palenisko i przyspieszy gaszenie, o tyle odcięcie powietrza
niekoniecznie....
A paliłeś kiedy w piecu/kotle? ;)
--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu
Konop
2009-10-17 12:19:37 UTC
Post by DJ
No ja bym fazy ciekłej nie dawał. Ryzyko pęknięcia elementów kotła.
Podobnie jak z "polewaniem wodą".
No racja ;)...
Post by DJ
Post by Konop
skutecznie palenisko i przyspieszy gaszenie, o tyle odcięcie powietrza
niekoniecznie....
A paliłeś kiedy w piecu/kotle? ;)
Nie ;)... wiem tylko, że typowo się to gasi odcinając dopływ powietrza
;) ale nie widzę zasadniczej różnicy pomiędzy odcinaniem dopływu
powietrza (czyli de facto utrzymaniu w komorze spalania azotu i CO2) od
wpuszczania samego CO2 ;)... poza tym, że odcinanie dopływu powietrza
jednak łatwiej zrobić ;)...

Pozdrawiam
Konop
DJ
2009-10-17 12:13:18 UTC
Post by Konop
Sugerujesz zeby kolega rozwalil sciany i podlogi, wypierniczyl cala instalacje
CO bo pewnie ma miedziana lub pex i zrobil porzadna stalowa grawitacyjna :-)
No właśnie nic nie sugeruję, bo się na tym nie znam... nie wiem, jakie
są metody zapobiegania tego typu zjawiskom... być może nie powinno się
stosować kotłów węglowych do instalacji nie grawitacyjnych, tylko dać
jakiś gazowy czy coś...
Równie dobrze można nie wychodzić z domu, nie wsiadać do samochodu, itd.
Zresztą w DTRkach, czy w instrukcjach dla użyszkodnika konsumenckiego
urządzeń różnorakich jest często wyraźnie powiedziane - nie pozostawiać
bez nadzoru. Proste i skuteczne.
--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu
DJ
2009-10-17 12:27:10 UTC
Post by Konop
Post by DJ
Post by Konop
skutecznie palenisko i przyspieszy gaszenie, o tyle odcięcie powietrza
niekoniecznie....
A paliłeś kiedy w piecu/kotle? ;)
Nie ;)...
No to chłopie ;O)))))))
Post by Konop
wiem tylko, że typowo się to gasi odcinając dopływ powietrza ;) ale nie
widzę zasadniczej różnicy pomiędzy odcinaniem dopływu powietrza (czyli
de facto utrzymaniu w komorze spalania azotu i CO2) od wpuszczania
samego CO2 ;)...
Stężenie?
--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu
Konop
2009-10-17 13:36:26 UTC
Post by DJ
Stężenie?
Aż tak bardzo znacząca jest ta różnica??
DJ
2009-10-17 13:46:26 UTC
Post by Konop
Post by DJ
Stężenie?
Aż tak bardzo znacząca jest ta różnica??
Odgrywa niemałą rolę we wszystkich reakcjach :)
Tutaj znaczącą rolę odgrywa i tak temperatura.
Możnaby pokusić się o eksperyment i zmierzyć różnicę stężeń CO w
piecyku przygaszanym naturalnie, odcięciem, a napełnianym CO2.
Można też policzyć, ale nigdy nie byłem mocny z chemii fizycznej ;)
--
DJ

PS. przy odpisywaniu na priv usun antyspamowy wpis z adresu
J.F.
2009-10-17 15:55:22 UTC
Post by DJ
Post by Konop
Post by DJ
Stężenie?
Aż tak bardzo znacząca jest ta różnica??
Odgrywa niemałą rolę we wszystkich reakcjach :)
Tutaj znaczącą rolę odgrywa i tak temperatura.
Możnaby pokusić się o eksperyment i zmierzyć różnicę stężeń CO w
piecyku przygaszanym naturalnie, odcięciem, a napełnianym CO2.
Można też policzyć, ale nigdy nie byłem mocny z chemii fizycznej ;)
Konop ma zasadniczo racje - jak sie odetnie doplyw tlenu to sie zrobi
CO2 [ewentualnie CO]. A bez tlenu temperatura szybko zacznie spadac.

Kwestia tylko na ile piec jest szczelny, bo zazwyczaj to jednak nie
chce tak latwo zgasnac.

P.S. A tak swoja droga - moze jakis termogenerator ? Poki w piecu
goraco to bedzie pompa krecil :-)

J.
Jaroslaw Berezowski
2009-10-17 17:18:34 UTC
Post by Konop
Nie ;)... wiem tylko, że typowo się to gasi odcinając dopływ powietrza
;) ale nie widzę zasadniczej różnicy pomiędzy odcinaniem dopływu
powietrza (czyli de facto utrzymaniu w komorze spalania azotu i CO2) od
wpuszczania samego CO2 ;)... poza tym, że odcinanie dopływu powietrza
jednak łatwiej zrobić ;)...
Po odcieciu powstanie CO tylko z tego co zostalo. Potem sie tylko zarzy.
Podajac CO2 podajesz reagent az do wyczerpania zapsow ciepla.
--
Jaroslaw "jaros" Berezowski
J.F.
2009-10-17 18:19:37 UTC
Post by Jaroslaw Berezowski
Po odcieciu powstanie CO tylko z tego co zostalo. Potem sie tylko zarzy.
Podajac CO2 podajesz reagent az do wyczerpania zapsow ciepla.
No, ryzyko faktycznie jest.
Ktos wie jakie sa energie pierwszego i drugiego utleniania ?
Dlugo to bedzie trwalo ?

Czyli co .. butla azotu ?
Zaraz .. C2N2 tez jest trujacy :-)

J.

Następna strona >
Strona 1 z 2